|
To wyspiarskie państwo, które od 1997 roku cieszy się dopiero pełną autonomią od korony brytyjskiej, leży na Pacyfiku, w dużej mierze na wyspie Nowa Gwinea oraz na pozostałych 2800 mniejszych wysepkach.
Papuasów odkryto w XVI wieku. Stało się to udziałem Portugalczyka Jorge de Menesesa, który użył lokalnego słowa „puapua” na określenie lokalnego lądu. Do XIX wieku Papua cieszyła się w miarę spokojnym trybem życia. Przez te trzysta lat nie zbadano jej dokładnie. Aczkolwiek pretensje do panowania nad państwem rościła sobie Anglia, Australia czy nawet niemiecki cesarz.
 Papua-Nowa Gwinea (foto by eGuide Travel)
Papua Nowa Gwinea jest zamieszkana w znacznej mierze przez Papuasów, których jest niemal sześć milionów ludzi a władzę w imieniu brytyjskiej królowej sprawuje gubernator. Papua ma także swój parlament i premiera. Generalnie w tym państwie da się porozumieć po angielsku, jakkolwiek to kraj, w którym występuje ponad 800 lokalnych dialektów.
Nie jest to jednak bezpieczny region świata. To miejsce ciągle narażone na trzęsienia ziemi, tsunami, usiane czynnymi wulkanami.
Rdzenni Papuasi są jednak nadal egzotycznym społeczeństwem. Mówi się o tym, że mieszkańcy tamtejszych gór mają czasami białych niemal za istoty z kosmosu. Na ulicach można za to spotkać mężczyzn, którzy idą, trzymając się za ręce. To lokalny zwyczaj. Nie ma nic wspólnego z określoną seksualnością. Jeśli mieszkaniec tego egzotycznego kraju weźmie turystę za rękę to jest to oznaką największej przyjaźni. Niemniej jeśli zdarzy się, że ulica przejdzie heteroseksualna para, trzymając się za ręce czy okazując sobie czułości, zostanie bezwzględnie napiętnowana, krzykami i głośnymi komentarzami.
Mieszkańcy Papui jedzą najczęściej to co rodzi ziemia. Można im pozazdrościć faktu, że truskawki, na przykład, rosną u nich przez cały rok. Ponadto można wyżywić się bananami, ananasami, ryżem, kurczakami oraz wieprzowiną.
Na Papui działają nadal katoliccy misjonarze. Mają zapewne pełne ręce roboty, bo pomimo twierdzenia, że znaczna część mieszkańców to chrześcijanie to nadal szerzy się tam tradycyjny kult przodków a wiele plemion uprawia w dalszym ciągu magiczne ryty oraz prowadzi groźne dla zdrowia życie erotyczne. Seksualne orgie czy wymiana żon pomiędzy członkami plemion są na porządku dziennym.
|