Ruszaj w świat

ruszaj z nami ...

Martynika - piękno fauny i flory

Martynika to piękno fauny i flory, rajskie plaże, gorący podrównikowy klimat, dżungla, wulkan i Ocean. To także mnóstwo innych atrakcji: tropikalne safari, nurkowanie, surfing. Martynika to jedyne miejsce na świecie, gdzie króluje rum.

Przewodnicy, pytani, skąd wzięła się nazwa "Martynika", opowiadają historię o Krzysztofie Kolumbie, który w roku pańskim 1493, w dniu świętego Marcina, zobaczył na horyzoncie skrawek lądu, więc ochrzcił go imieniem patrona tegoż dnia. Kolumb nie przybił jednak wtedy do brzegów wyspy. Uczynił to dopiero dziewięć lat później. Zachwycony jej urodą (przez tubylców, karaibskich Indian, nazywana była Mandinina - Wyspa Kwiatów), napisał wówczas: "To jeden z najpiękniejszych zakątków świata".
Dziś żartuje się, że Kolumb nie przybił do brzegów Martyniki z obawy, iż nie będzie chciał stamtąd płynąć dalej. Ja mam jednak własną teorię na ten temat. Gdyby dopłynął tam już w 1493 roku, jego ludzie (a może i on sam) rozsmakowaliby się w tamtejszych trunkach i to dlatego ciężko by im było ruszyć w dalszą drogę.

Dziś na Martynice rum jest wszędzie. Wystarczy przespacerować się po którymś z tamtejszych miasteczek, czy zapuścić się w dżunglę - rum dopadnie nas wszędzie. Jest w sklepach, kafeteriach, restauracjach, muzeach. Nawet w głębi podrównikowego lasu, jadąc samochodem, co chwilę widziałem tablice, informujące, że "właśnie minąłem destylarnię". Dla mieszkańców Martyniki rum to prawdziwa żyła złota.

Sprzedaje się go tam na różne sposoby. Przede wszystkim jest jedną z najważniejszych pamiątek, które obowiązkowo trzeba nabyć. Zresztą, nie musi to być spory wydatek. Najtańsza buteleczka kosztuje (w przeliczeniu na PLN) zaledwie 5-6 złotych, chociaż za ten sam trunek, nalany do ręcznie malowanej, kolorowej butelki trzeba już zapłacić 4 razy tyle. Na wyspie najpopularniejszy jest rum Saint James, to jednak tylko jeden z kilkudziesięciu gatunków. Smakosze rozróżniają gatunki lepsze i gorsze po smaku, piją go na różne sposoby: z serem, z owocami.

Na powierzchni niewiele ponad tysiąca kilometrów kwadratowych stoi 60 fabryk, w których się go destyluje, a połowa upraw rolnych to plantacje niezbędnego surowca, czyli trzciny cukrowej. I każda z 60 destylarni chętnie wita turystów, największe z nich mają nawet własne muzea, przewodnicy zaś ochoczo objaśniają proces powstawania złotego trunku, po czym zapraszają na degustację.

 

 
Szukaj hotelu:
tanie hotele trivago: porównaj ceny na trivago.

Losowy opis

Prężnie rozwijająca się firma X2 Resorts jest na rynku zaledwie kilka miesięcy, a już zdołała wyrobić sobie renomę w branży turystycznej.

Jest to pierwsza tego typu firma w Tajlandii – tu nie ma miejsca na codzienność i zwyczajność, są jedynie najwykwintniejsze luksusy, prywatność i odprężenie, najnowocześniejsze sprzęty. X2 Resorts projektuje i zarządza hotelami i kurortami przeznaczonymi dla najbardziej zamożnych gości, pragnących zobaczyć coś nowego, zupełnie innego od wszystkich pozostałych, nudnych i tradycyjnych hoteli. 

Nowy kurort zachwyca od samego początku – chociażby położeniem. Znajduje się na wyspie Samui, na pięknej plaży Hua Thenmon. Wiadomo już, że gościom zostaną udostępnione liczne wille i bungalowy, otoczone ogrodem, z własnym basenem itd. Dla gości przeznaczone są też rozliczne atrakcje: bogate wyposażenie pokoi (barek, telewizory, odtwarzacze DVD, telewizja satelitarna, biblioteka muzyczna, zewnętrzne wanny) sprawi, ze w kurorcie nikt nie będzie się nudził; organizowane zajęcia rekreacyjne (wspinaczki górskie, puszczanie latawców, nurkowanie, pływanie, golf, medytacja) nie pozwolą gościom zardzewieć.

Więcej …